Małżeńska konstrukcja i Akademijna półprosta Email

 

Kinga Banach: Od września 2008 roku rusza kolejna edycja Akademii. Kto jest do niej zaproszony?
Mirosława Kwas: Ta tematyka, którą wybraliśmy, jest adresowana do młodych małżeństw. Być może w przyszłości uda nam się rozwinąć Akademię tak, by stworzyć też kursy dla małżeństw z dłuższym niż 10 lat stażem, a także dla małżeństw, których dzieci już założyły własne rodziny. Bo oni nadal potrzebują umacniać swoją miłość, budować ją, pogłębiać tę więź. Trudno jednak ruszyć od razu ze wszystkim. W tym momencie Akademia jest adresowana do małżeństw ze stażem do 10 lat wspólnego życia, bo oni dopiero zaczynają budować wspólnotę rodzinną i potrzebują w tym szczególnego wsparcia.

Kinga: Na jakie tematy mogą liczyć małżeństwa zgłaszające się do Akademii?
Mirosława: Program Akademii konsultowaliśmy z psychologami rodziny, żeby dobrać to, co jest najbardziej potrzebne. Konsultujemy też tę tematykę z tymi małżeństwami, które już przechodzą obecnie kurs Akademii. Jest to dla nas istotna informacja zwrotna. Jesteśmy otwarci na ich potrzeby, żeby odpowiedzieć na zapotrzebowanie młodych ludzi.
Paweł Kwas: Są to tematy dotyczące budowania więzi, wychowania dzieci oraz etyki życia małżeńskiego i rodzinnego. Więcej informacji można znaleźć na stronie Akademii www.akademia-rodziny.pl Antycypując temat na poprzednim spotkaniu prosimy, żeby uczestnicy napisali nam, czego w tym temacie jakoś szczególnie oczekują. Też jest taka zasada, że jeśli ktoś przyjeżdża z jakimś szczególnie bolącym problemem, a możemy go poruszyć na forum, to zajmujemy się najpierw tym, co jest w danej chwili im potrzebne. Dlaczego? Wiadomo, że jeśli są zajęci myślami o jakimś problemie, to nie skorzystają z tego tematu, który jest przygotowany. Dlatego przede wszystkim jesteśmy otwarci na ich potrzeby.

Kinga: W ofercie Akademii są nie tylko warsztaty, lecz także organizacja kręgów konsultacyjnych, spotkań problemowych...
Paweł: Z założenia nastawialiśmy się na integralne wsparcie rodziny. Często jest tak, że jest kurs czy szkolenie kończy się na rozdaniu dyplomów. My chcemy stworzyć coś takiego, co jest jakby półprostą. Jest początek, a nie ma końca. Uczestnicy Akademii mogą mieć przekonanie, że cały czas jesteśmy dla nich wsparciem. My zapoczątkowujemy pewne rzeczy, zawiązujemy więzi, ale później może być jakaś potrzeba, jakiś temat, który będzie wymagał omówienia. Wtedy wszyscy nasi absolwenci będą zapraszani na takie spotkanie tematyczne. Spotkanie takie też będzie zawierało w sobie prelekcję, warsztaty. To są spotkania problemowe. Drugą formą są kręgi konsultacyjne. Wśród różnych naszych bliskich czy znajomych są osoby, które przeżyły pewne trudności, problemy i poradziły sobie z nimi. Jakie to mogą być problemy? Na przykład, wychowanie dziecka z ADHD, problemy z niepłodnością, z adopcją, kwestie trudności ze współżyciem małżeńskim itd. I ci ludzie zgodzili się, żeby porozmawiać, wysłuchać i podzielić się swoim doświadczeniem z kimś, kto też przechodzi przez podobny problem. To może odbywać się w trakcie rozmowy telefonicznej lub osobistego spotkania.
Mirosława: I nie chodzi tu głównie o poradę. Często samo wypowiedzenie się, świadomość, że ktoś mnie zrozumiał już ma działanie wspomagające.

Kinga: Czyli w Akademii mogą odnaleźć swoje miejsce małżeństwa, które chcą umocnić swoją więź, znaleźć odpowiedzi na pewne pytania…
Mirosława: Dokładnie tak. Akademia Rodziny jednak nie jest terapią. Oczywiście zapraszamy małżeństwa, rodziny, które przeżywają trudności, w których pojawiają się problemy, ale te, które przeżywają kryzys potrzebują najczęściej terapii, i tego już my nie możemy im zaoferować. Tak więc nasza działalność jest profilaktyczna.
Paweł: Dlatego warto rozróżnić trudności od kryzysów. Oczywiście wszyscy przeżywamy trudności, więc właśnie po to jest Akademia Rodziny, żeby nauczyć się zmagać z pewnymi trudnościami.
Mirosława: Podstawowym warunkiem jest chęć budowania miłości małżeńskiej, budowania wzajemnych relacji, umacniania ich.
Paweł: Uczynić małżeństwo silniejszym, mocniejszym. Bardzo ciekawe porównanie usłyszałem na Międzynarodowym Kongresie Rodzin w ubiegłym roku w Warszawie. Małżeństwo porównane zostało do konstrukcji poddanej działaniom różnych sił, które próbują ją naruszyć, przewrócić. A każda konstrukcja narażona na takie działanie, prędzej czy później, po prostu się przewraca. Jak ją zabezpieczyć? Albo wzmacniać samą konstrukcję, albo zabezpieczyć ją przed działaniem sił przeciwnych. I to, co robimy w Akademii, to właśnie wzmacnianie konstrukcji. Każda para małżeńska jest narażona na działanie sił, chcących przewrócić konstrukcję. Dlatego tak ważne jest zewnętrzne wsparcie. I tutaj istotne jest właśnie permanentne działanie, stale wzmacniające. Przywołuję w tym miejscu wcześniejsze porównanie naszego działania do półprostej, która ma początek, ale nie ma końca.

Kinga: To są propozycje dla rodziców, a co w tym czasie robią dzieci?
Mirosława: Dzieci mają własne zajęcia omawiające na ich poziomie ten sam temat, nad którym pracują rodzice. Na koniec dnia dzieci przedstawiają nam to, co im się udało wypracować, opowiadają o swoich przemyśleniach. Na przykład, gdy my rozmawialiśmy na temat wartości, dzieci zastanawiały się nad idealną rodziną, idealną mamą, idealnym tatą. Ciekawe jest, że w trakcie tego warsztatu dzieci same, z własnej inicjatywy, stworzyły wizerunek idealnego dziecka.

Kinga: Na czym jeszcze polega specyfika Akademii Rodziny?
Paweł: Spotkanie ma zainspirować do tego, żeby uczestnicy w domu próbowali coś z tej omawianej dziedziny zrobić. Chodzi o samowychowanie. Podczas warsztatów otrzymują pewne metody, ale jest ważne, żeby sami wdrażali to we własnym domu.